_________________________________________________

 

Uruchomiliśmy zbiórkę - wesprzyj Stowarzyszenie finansowo

 


UWAGA!

w dniach 1 i 3 maja

zapraszamy na dyżury w innych terminach

zobacz szczegóły


Zgodnie ze Statutem Stowarzyszenia: z pomocy Stowarzyszenia w zakresie objętym działalnością statutową Stowarzyszenia korzystać mogą członkowie (w tym kandydaci i honorowi) nie będący zawieszonymi w prawach członka.


Aby zostać członkiem Kandydatem należy opłacić wpisowe (100 zł) i składkę kandydacką z góry na 3 miesiące (3x20 zł) - w sumie 160 zł

 

Kandydatem jest się do 6 miesiąca i w tym czasie składka wynosi 20 zł. Od 7. miesiąca składka członkowska, to 10 zł miesięcznie

szczegóły znajdziesz w STATUCIE


Osoby zainteresowane uzyskaniem wsparcia SLSOPO,
jak i oferujące swoje doświadczenie i pomoc
zapraszamy na dyżur w godzinach otwarcia biura

 

 

Rozwód - fakty i mity

Wieloletnia praktyka osób zrzeszonych w Stowarzyszeniu Obrony Praw Ojca wskazuje na nikłą wiedzę ojców, którzy po raz pierwszy w życiu zmuszeni są do stawienia czoła rzeczywistości prawniczej i sądowej. Najczęściej spotykanym jest przekonanie, że wizyta u adwokata rozwieje wszelkie wątpliwości, zaś sprawy związane z prawami do dzieci zostaną załatwione pomyślnie i polubownie. Niestety takie podejście jest błędne, a oczekiwania ojców na szybkie i rzetelne rozstrzygnięcie sporów rozwodowych spełzają na niczym.

 

Mit nr 1 – potrzebny mi dobry adwokat.

Tak naprawdę trudno o definicję „dobrego” adwokata. W wielu przypadkach wyznacznikiem jest pobierane honorarium, błędnie wskazujące na zasadę, że im więcej zapłacisz adwokatowi tym lepiej będzie reprezentował twoje stanowisko. Znamy przypadki bardzo drogich usług adwokackich, które w żaden sposób nie przekładają się na skuteczność podczas rozpraw sądowych. Jeżeli już decydujesz się na adwokata skorzystaj z opinii jak największej liczby osób, które zatrudniały konkretnych adwokatów. Pamiętaj też, że tak naprawdę tylko ty jesteś zainteresowany pomyślnym rozstrzygnięciem swojej sprawy, a o wielu kwestiach związanych z przebiegiem całego procesu po prostu się nie dowiesz. Nie ulegaj sugestiom adwokata, że wszystko idzie w dobrym kierunku i nie ma się o co martwić. Pytaj o wszystko, domagaj się jasnych wyjaśnień, notuj uwagi, wyciągaj wnioski i nie ulegaj pozorom. Domagaj się dostępu do akt sprawy i dokumentów procesowych. Wielu z nas po latach doświadczeń na salach rozpraw sądów rodzinnych stwierdza, że obecność ich adwokata była bezcelowa. Niech nie zwiedzie cię pozorna życzliwość sędziny – liczy się tak naprawdę ostateczne orzeczenie w sprawie.

Mit nr 2 – po rozwodzie będę miał prawa do własnych dzieci.

W Polsce w chwili rozwodu, zgodnie z prawem(!!!) i „dobrem dziecka” ojciec pozbawiany jest prawa do własnych dzieci. Najczęściej orzekaną sentencją jest wyznaczenie co najwyżej dwóch weekendów na widzenie z dziećmi i może paru godzin w jakiś dzień tygodnia. Życie dowodzi, że poza wyznaczonymi przez sąd porami widzeń z dziećmi nie ma co liczyć na więcej. Im młodsze dziecko tym zasądzane pory widzeń bardziej idiotyczne – np. 2 godziny raz na miesiąc w obecności matki... Nierzadko też same widzenia są skutecznie utrudniane przez matkę dzieci. I nie ma tu co liczyć na interwencję policji, która najczęściej jest bezradna wobec podłości i zawiści matek. Prawie wszystkie przypadki rozwodów kończą się przyznaniem dziecka matce.

Mit nr 3 – zasądzane alimenty na dzieci uwzględniają ich potrzeby.

Wielu ojców godzi się na płacenie wysokich alimentów, sądząc że pieniądze faktycznie będą przeznaczane na potrzeby ich dzieci. Nic bardziej błędnego! Dla wielu kobiet alimenty to sposób na życie. Podczas rozpraw sądowych kobiety i ich adwokaci chwytają się najbardziej absurdalnych argumentów by tylko wyciągnąć od ojca jak najwyższe alimenty. Pamiętaj, że nawet wysokość twoich zarobków może nie mieć znaczenia. Znamy przypadki kiedy zasądza się drakońsko wysokie alimenty a ojciec pozostaje praktycznie bez środków do życia. W kwestii wysokości alimentów walcz do końca. Nie ulegaj mitowi, że pieniądze, które będziesz płacił po rozwodzie trafią w pełni na zaspokojenie „usprawiedliwionych potrzeb” dziecka. Pamiętaj także, że matka dziecka może nasłać ci komornika jak ci braknie pieniędzy – a w tym przypadku nie ma litości. Komornik blokuje ci konta bankowe i faktycznie pozbawia środków do życia.

Mit nr 4 – na sali rozpraw mogę liczyć na rzetelność i bezstronność.

Ze zdumieniem obserwujemy zachowania sędzin podczas toczonych postępowań. Nie ulega wątpliwości, że osoby mianowane na stanowiska sędziów są przygotowane do zawodu przez lata studiów oraz późniejszej praktyki. Nie licz jednak na to, że spotkasz się w sądzie na zrozumieniem twojej sprawy. W opinii niektórych adwokatów poziom obłudy toczących się spraw rodzinnych jest tak wysoki, że nie podejmują się oni reprezentowania kogokolwiek w sądach rodzinnych. Ciekawym i ponurym w swej wymowie zjawiskiem jest brak wiedzy sędzin, które twierdzą, że w Polsce nie można zasądzić opieki naprzemiennej bo prawo tego nie przewiduje. Z tak skrajną niekompetencją sędzin orzekających spotkaliśmy się w swej praktyce. Widzieliśmy też sędziny, które podczas rozprawy rozwodowej nie rozumiały przedstawianych dowodów, a własny bałagan w analizie dokumentów procesowych nadrabiały zwykłym krzykiem i nerwową gestykulacją.

Mit nr 5 – wina żony jest oczywista.

O tym jednak wiesz tylko ty. Sprawy rozwodowe, w których zmierzamy do uznania winy żony za rozkład małżeństwa ciągną się latami. Znamy przypadki preparowanych dowodów przeciwko mężczyznom – zaczynając od obdukcji lekarskich potwierdzających rzekome pobicia kobiety, poprzez fałszywe zeznania oddanych koleżanek a na oskarżeniach o molestowanie seksualne własnych dzieci kończąc. Można powiedzieć, że pierwsze wizyty żon u adwokatów polegają na swego rodzaju „szkoleniu”, którego tematem jest:
„Co zrobić by pomimo oczywistej winy kobiety uznać w sądzie winę mężczyzny?” - zgodnie z zasadą: 'wszystkie chwyty dozwolone'. Nie zdziw się jak usłyszysz w sądzie, że jak wypiłeś w domu piwo to jesteś pijakiem, jak poświęcasz swój czas i energię na pracę zawodową to zaniedbujesz rodzinę, jak masz własne zainteresowania to kosztem rodziny, jak rozmawiałeś kiedyś z koleżanką przy kawie to masz kochankę itd., itp.

W Polsce sprawy rozwodowe to prawdziwe batalie. Jeśli podjąłeś decyzję o rozwodzie koniecznie dobrze się przygotuj i skorzystaj z naszego doświadczenia.

 

Dyżur w siedzibie i przy telefonie

 Poniedziałek od 17:00 do 20:00
Czwartek od 17:00 do 20:00

 tel. (32)2535036 , e-mail : Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.