_________________________________________________

 

Uruchomiliśmy zbiórkę - wesprzyj Stowarzyszenie finansowo

 



Zgodnie ze Statutem Stowarzyszenia: z pomocy Stowarzyszenia w zakresie objętym działalnością statutową Stowarzyszenia korzystać mogą członkowie (w tym kandydaci i honorowi) nie będący zawieszonymi w prawach członka.


Aby zostać członkiem Kandydatem należy opłacić wpisowe (100 zł) i składkę kandydacką z góry na 3 miesiące (3x20 zł) - w sumie 160 zł

 

Kandydatem jest się do 6 miesiąca i w tym czasie składka wynosi 20 zł. Od 7. miesiąca składka członkowska, to 10 zł miesięcznie

szczegóły znajdziesz w STATUCIE


Osoby zainteresowane uzyskaniem wsparcia SLSOPO,
jak i oferujące swoje doświadczenie i pomoc
zapraszamy na dyżur w godzinach otwarcia biura

 

 

Ojciec - obywatel drugiej kategorii

Niedawno w programie TVN-u „Dzień Dobry TVN” pokazana została historia młodego ojca z Rybnika (Mariusza) wychowującego samotnie rocznego synka oraz dwuipółletnią córeczkę. Matka dzieci ponad pół roku wcześniej wyjechała sobie „w świat”, zrzekając się dzieci i rodziny. Nie utrzymuje z ojcem ich dzieci żadnych kontaktów. Ojciec ma bardzo dobre relacje z własnymi dziećmi, o czym zaświadczają oficjalnie wychowawcy ze żłobka, do którego dzieciaki chodzą, sąsiedzi i znajomi, dodając że ojciec jest człowiekiem pracowitym i odpowiedzialnym. Po dwóch wizytach pani kurator w domu ojca i jego dzieci przychodzi listem poleconym informacja o decyzji sądu rodzinnego w Rybniku (bez jakiegokolwiek postępowania procesowego!) nakazująca natychmiastowe odebranie dzieci ojcu i umieszczenie ich w rodzinie zastępczej...

Kilka odcinków wstecz programu „Must be the music” widzieliśmy 22-latka z Czechowic, ojca małego synka, z którym po rozwodzie ze swoją żoną może on widywać się tylko co drugi weekend. Biały zaśpiewał własną piosenkę o walce o własne dziecko i dyskryminacji ojców przez sądy rodzinne w Polsce. Na youtube po kilku dniach było ponad pół miliona wyświetleń tego występu...
„Tato” - to film z 1995 roku, w którym pokazana jest historia matki psychicznie chorej, zabieganego ojca i dramat małej córeczki, która nie rozumie świata dorosłych. Świata w którym ojciec pozbawiany jest przez sąd rodzinny prawa do własnego dziecka, dramatu ojca i jego tęsknoty za własnym dzieckiem, w końcu rażącej i odrażającej wręcz stronniczości sądu rodzinnego, który pozbawia ojca możliwości wychowywania własnego dziecka. To tylko film, ale dla tych co nie są w temacie mogę powiedzieć, że nie ma tam cienia przesady. Tak sądy rodzinne w Polsce orzekają...
A teraz kilka suchych faktów. Corocznie w Polsce orzekanych jest kilkadziesiąt tysięcy rozwodów. Zdecydowana większość to przypadki w których po rozwodzie dzieci z definicji przyznawane są matce w opiekę. Tylko 5% ojców może w świetle prawa opiekować się bez ograniczeń własnymi dziećmi. Ojciec jest tylko do płacenia comiesięcznych alimentów. 98% sędziów w sądach rodzinnych to kobiety. Tak wygląda w sądownictwie głośno podnoszony od kilku lat parytet, czyli równość płci. Blisko 3 miliony dzieci w Polsce ma utrudniane kontakty z własnymi ojcami przez własne matki. Oczywiście wszystko dzieje się w świetle obowiązujących przepisów prawa. Powyższe dane to wynik aktywności i pracy Śląskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.
Aktualnie obowiązujące prawo oraz praktyki sądów rodzinnych nagminnie i rażąco dyskryminują ojców we wszelkich postępowaniach rodzinnych – rozwodowych, alimentacyjnych, czy też w kwestii przyznawania praw do opieki nad dziećmi. Powoduje to rosnące rozzuchwalenie matek, które, świadome sprzyjającemu im orzecznictwa, mszczą się na byłych mężach i ojcach własnych dzieci w postępowaniach sądowych. W każdym tygodniu odbieramy w Stowarzyszeniu kilka telefonów zrozpaczonych ojców, którym matka ich dzieci utrudnia im z nimi kontakt. O skali demoralizacji tego zjawiska świadczy także fakt, że ze Stowarzyszeniem kontaktują się także kobiety – matki i siostry ojców będących na skraju załamania nerwowego kiedy zderzają się oni ze stronniczością sądów rodzinnych i własną bezradnością wobec tego zjawiska.
Pojawiło się jednak małe „światełko w tunelu”. Po podniesieniu przez telewizję TVN sprawy Mariusza z Rybnika, sąd rodzinny w Rybniku cofnął decyzję o odebraniu dzieci ich ojcu. Widać, że kiedy głośno zaczynamy dyskutować o prawach ojca, to nawet sąd zaczyna inaczej myśleć...
W bieżącej działalności Śląskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca pomagamy wszystkim zainteresowanym w ich problemach. Samotnym ojcom pomagamy w sytuacji życiowej, np. w znalezieniu pracy lub bezpośrednio materialnie. Jednym z pomysłów jest propozycja stworzenia Domu Samotnego Ojca. Tu warto dodać, że matki zgłaszają często na policję fałszywe doniesienia o molestowaniu seksualnym dzieci przez ojca lub na podstawie fałszywych zeznań zakładają ojcu dziecka tzw. niebieską kartę czyli dokument świadczący o przemocy ojca w rodzinie. Aktualne przepisy sprzyjają takim praktykom i takie przypadki nie należą wcale do rzadkości. Droga do oczyszczenie się z fałszywych zarzutów jest długa i kręta, a krzywoprzysięstwo matek to częsta praktyka spotykana w postępowaniach sądowych.