_________________________________________________

 

Uruchomiliśmy zbiórkę - wesprzyj Stowarzyszenie finansowo

 


UWAGA!

ZMIANA TERMINÓW DYŻURÓW

 

zobacz szczegóły


Zgodnie ze Statutem Stowarzyszenia: z pomocy Stowarzyszenia w zakresie objętym działalnością statutową Stowarzyszenia korzystać mogą członkowie (w tym kandydaci i honorowi) nie będący zawieszonymi w prawach członka.


Aby zostać członkiem Kandydatem należy opłacić wpisowe (100 zł) i składkę kandydacką z góry na 3 miesiące (3x20 zł) - w sumie 160 zł

 

Kandydatem jest się do 6 miesiąca i w tym czasie składka wynosi 20 zł. Od 7. miesiąca składka członkowska, to 10 zł miesięcznie

szczegóły znajdziesz w STATUCIE


Osoby zainteresowane uzyskaniem wsparcia SLSOPO,
jak i oferujące swoje doświadczenie i pomoc
zapraszamy na dyżur w godzinach otwarcia biura

 

 

Na Dzień Ojca

Dzień Ojca obchodzony jest w Polsce od roku 1965. Jak dzisiaj, we współczesnej rzeczywistości, wygląda rola i pozycja ojca, zarówno społeczna jak i rodzinna? Czy w teoretycznie równouprawnionym społeczeństwie ojciec może czuć się pełnowartościowym człowiekiem?

 

Zacznijmy od funkcji ojca jako rodzica i głowy rodziny. W wielu przekazach, środowiskach i obyczajach ojciec był i jest poniekąd postrzegany nadal przez pryzmat roli wiodącej. Ostoja bezpieczeństwa rodziny, wychowawca kolejnego pokolenia, główny decydent w sprawach całej rodziny. Taki obraz wydaje się być właściwy jeśli spojrzymy na rolę mężczyzny jako ojca. Nierzadko trudną rolą ojca jest wychowywanie dzieci w klimacie „twardej ręki” i nieugiętej postawy prymatu zasad moralnych. Jest to zadanie trudne i niewdzięczne lecz coraz mocniej pożądane we współczesnym społeczeństwie. Dojrzałe męstwo niesie z sobą trwałe wartości nadając, zwłaszcza młodszym pokoleniom, kierunek rozwoju życiowego. Nie są to wcale tylko patetycznie brzmiące hasła. Pokuśmy się o zestawienie powyższego z panującymi stereotypami i lansowanymi dzisiaj wizerunkami mężczyzny i ojca.

Współczesny świat to społeczeństwo informacyjne. Łatwość przekazywania informacji za pośrednictwem technicznych środków przekazu już nikogo dziś nie zaskakuje czy też dziwi. Tak po prostu jest i trudno oczekiwać by miało być inaczej. Wszak do tego także zmierza rozwój cywilizacyjny. Na dobrą sprawę trudno dopatrzeć się w tym mocno medialnym dziś świecie propagowania wielu zasadniczych cech i wartości kojarzonych z prawdziwym męstwem. Może też dlatego, że w coraz bardziej zrelatywizowanym społeczeństwie wszystko jest kwestią dyskusji – często głupiej, pustej i wiodącej donikąd. Wielokrotnie spotykanym i utrwalanym obrazem mężczyzny jest typ jakiegoś 'twardziela', kojarzonego z przemocą, ale taką na własną korzyść co ma rozwiązywać problemy za pomocą pięści i cwaniactwa. Innym wizerunkiem jest typ bezpłciowego 'kapcia domowego' nad którym można co najwyżej uronić lekką łzę politowania. Gdzieś obok lansowani są sensacyjnie zaradni księża, nierealni 'wszystko-umiejący' majsterkowicze, wybitni detektywi co zawsze znajdą i ukarzą przestępcę. Do tego dołóżmy obraz kolesi zaczynających każdy wczesny poranek dyżurem pod sklepem monopolowym czy też, jakże oczekiwany, model biznesmena z portfelem wypchanym po brzegi ciężką gotówką. Taki zbiór właściwie kompletuje stereotyp dzisiejszego mężczyzny. W każdym z elementów tego zbioru jest jakaś nutka sensacji, niedopowiedzenia, oczekiwania na więcej. To się po prostu sprzedaje.

Ile to wszystko ma wspólnego z rzeczywistością i dniem codziennym? Niewiele. Każdy z powyższych obrazów mężczyzny gdzieś każdy napotkał w mniejszym lub większym stopniu. Zwłaszcza przekaz filmowy niesie i utrwala takie stereotypy. Gdybyśmy jednak spojrzeli na nasze życie bez „narzutów” medialnych to często zauważymy inne przykłady.

Zacznijmy od historii. Są jeszcze pośród nas osoby dobrze pamiętające rodziny wielopokoleniowe. Takie, w których na świat przychodziły dzieci i odchodzili najstarsi w gronie najbliższych. Takie, w których więzi rodzinne były silne i uważane za podstawowe. Najwybitniejsze dzieła polskiej literatury podają wiele takich przykładów. Tam rola mężczyzny, ojca i głowy rodziny była jednoznaczna i niekwestionowana. Uczciwość i powściągliwość uważano za zalety i wzór godny naśladowania. Liczyła się pracowitość, a ojciec miał dawać jej najlepsze przykłady. Sukcesem były i są nadal rodziny, w których przynajmniej po części taki model funkcjonuje. Nie do przecenienia jest zdobyty w ten sposób kapitał emocjonalny i osobowościowy na resztę życia. Wraz z biegiem czasu coraz bardziej podkreślano rolę kobiety. Wydaje się, że jest to cechą demokracji kiedy mówimy o równouprawnieniu i parytetach. Obecnie wielokrotnie można spotkać się z opiniami, że lansowanie kobiet zarówno na płaszczyźnie zawodowej jak i społecznej jest na czasie i tak być powinno.

Ciekawostką jest, że od wielu lat, przy okazji Dnia Ojca, emitowany jest w telewizji publicznej polski film pt. „Tato” z Bogusławem Lindą w roli głównej. Pomijając bardzo dużą liczbę rozwodów, wydaje się, że jest to coroczny krzyk coraz liczniejszych środowisk i stowarzyszeń walczących o równe prawa do własnych dzieci dla ojców. Aktualnie liczbę osób zaangażowanych w rozmaite formy dopominania się równych praw dla ojców w Polsce można szacować na setki tysięcy. Echa działań takich środowisk są coraz bardziej zauważalne także w polskim parlamencie, a konsekwencje ustawodawcze wydają się być kwestią kilku najbliższych lat. Zanim jednak nastąpią oczekiwane i pożyteczne dla społeczeństwa zmiany w prawie, mężczyzna i ojciec niejednokrotnie musi stawić czoła bezdusznej i dotkliwie krzywdzącej rzeczywistości sfeminizowanych sądów rodzinnych. Przyczyny kruchości dzisiejszych związków to temat na odrębne opracowanie. Wiele jednak jest przypadków, w których kobieta i matka „jego” dzieci czuje się rozczarowana bo ma 'twardziela' a chciała 'kapcia', bo widzi na co dzień tylko 'robola' a chciała biznesmena, bo jej facet ciągle coś robi i ma swoje pasje a ona nie. Dziwi się więc dlaczego ten przyzwoity mężczyzna nie umiera w wieku lat czterdziestu, by ona mogła jeszcze pożyć... Wbrew pozorom ostatnie zdanie to nie tylko sarkazm.

Stowarzyszenia i środowiska walczące o równe prawa dla ojców do swych dzieci skupiają ludzi, którzy wielokrotnie musieli przechodzić przez upokarzające postępowanie sądowe. W takich postępowaniach doświadczają prawdziwych koszmarów, bardzo kontrastujących z fałszywymi przekazami żałosnych seriali o niby uczciwości i niby rzetelności orzecznictwa sądowego w Polsce. Jakie boje toczą się na salach sądowych i jakie argumenty są wytaczane wiedzą tylko ci co naprawdę przeszli przez piekło rozpraw z udziałem cynicznych adwokatów i nierzadko kompletnie pogubionych sędzin. Jako konkretny przykład podam historię jednego z ojców zrzeszonych w ŚlSOPO. Nasz kolega ma dwójkę dzieci w wieku szkolnym. Jego żona od prawie roku przeżywa drugą młodość i szuka radości z dala od własnych dzieci i męża. On wniósł pozew o rozwód. Dzieci na co dzień mieszkają z nim i matki już właściwie nie chcą widywać. Na pierwszą sprawę sądową sprytna mamusia przyszła ze sprytną panią adwokat – taki model rozwiedzionej (czyli nowoczesnej) kokiety z zawsze ostrym makijażem, wyszczekanymi frazesami i ostrą butą. Pierwszy „dowód” jaki rzuciły na sprawie to obdukcja lekarska świadcząca o doznanych obrażeniach cielesnych matki, a które rzekomo wyrządził jej teść podczas rzadkiej wizyty u swoich dzieci. Najsmutniejsze jest to, że wszyscy dokładnie wiedzą, że jest to cyniczne kłamstwo uszyte na osiągnięcie poklasku i służące tylko do zadania bolesnego ciosu ojcu dzieci. Tu jednak funkcjonują wzory i stereotypy medialne, a faktyczna uczciwość, codzienne zabieganie o byt własnych dzieci i ciężka praca ojca nie mają dla nikogo żadnego znaczenia.

Trudno odpowiedzieć na pytanie jaki dzisiaj jest polski ojciec? Wielu ojców można jednak postrzegać jako pozytywne przykłady zaradności, zdrowego rozsądku, życiowej mądrości i prawdziwej miłości do własnych dzieci. Na pozór szorstkiej i bezbarwnej ale na pewno głębokiej i męskiej. Nie zmienią tego liczne kłamstwa i lansowane chore stereotypy o nieistniejących w rzeczywistości samcach.

Drodzy Ojcowie. Wszystkiego najlepszego w Dniu Waszego Święta!