Zgodnie ze Statutem Stowarzyszenia: z pomocy Stowarzyszenia w zakresie objętym działalnością statutową Stowarzyszenia korzystać mogą członkowie (w tym kandydaci i honorowi) nie będący zawieszonymi w prawach członka.


Aby zostać członkiem Kandydatem należy opłacić wpisowe (100 zł) i składkę kandydacką z góry na 3 miesiące (3x20 zł) - w sumie 160 zł

 

Kandydatem jest się do 6 miesiąca i w tym czasie składka wynosi 20 zł. Od 7. miesiąca składka członkowska, to 10 zł miesięcznie

szczegóły znajdziesz w STATUCIE


Osoby zainteresowane uzyskaniem wsparcia SLSOPO,
jak i oferujące swoje doświadczenie i pomoc
zapraszamy na dyżur w godzinach otwarcia biura

 

 

Oświadczenie.

 

 

 

 

 

 

 

Dot: http://wiadomosci.onet.pl/slask/rozpacz-matki-maz-przetrzymuje-naszego-syna/q326k

 

          Z oburzeniem i niesmakiem przeczytaliśmy artykuł opublikowany 22 lipca 2013 roku na stronach Onet.pl zatytułowany: „Rozpacza matki: mąż przetrzymuje naszego syna” autorstwa Katarzyny Nylec. Artykuł jest przykładem nieetycznego dziennikarstwa, którego celem jest wywołanie emocji w czytelniku i dzięki możliwości komentowania go, uprawiania swoistego samosądu. Wpływanie na emocje czytelnika osiągane jest  m.in. przez swobodne przytaczanie niezweryfikowanych twierdzeń jednej ze stron konfliktu, eksponowanie informacji mogących być odczytane jako obciążające ojca, zestawianie i zrównywanie faktów z tezami itp. Oburza również przytoczona w tym kontekście wypowiedź mecenas Agnieszki Dziadkiewicz-Święch mająca charakter insynuacji wobec Zarządu Śląskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca oraz jego członów i całego środowiska alienowanych rodziców. Z przykrością obserwujemy brak refleksyjności w odwoływaniu się do szkodliwych społecznie stereotypów oraz łatwość z jaką autorka artykułu włącza się proces alienacji rodzicielskiej, której ofiarą są nie tylko rodzice, ale przede wszystkim dzieci. Zarząd i członkowie Stowarzyszenia, od lat niezmiennie, w swych działaniach powodowani są troską i miłością do swych dzieci.  Jest to naczelny motyw ich postępowania, a powołanie i istnienie Stowarzyszenia jest nierozerwalnie związane z byciem kochającym rodzicem. Z przykrością zauważamy, że trudno dostrzec w omawianej publikacji uwzględnienia troski o los i dobro dzieci, co znamiennie koresponduje z ogólnym tonem artykułu skupionego na wywoływaniu negatywnych emocji. Dlatego domagamy się usunięcia publikacji i przeprosin wobec członków oraz Zarządu Śląskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

 

 

Zarząd

SLSOPO